Pyszna Zotarella !
Trochę mnie było, ale to dlatego,że w czerwcu wyszłam za mąż :)) Potem cudowna podróż poślubna na Maderze noooo i trochę mnie pochłonęło to małżeńskie życie :) W międzyczasie udało nam się załapać do kampanii Zotarelli, która była strzałem w dziesiątkę ! Do testowania mieliśmy większe kulki mozarelli w wersji light oraz z dodatkiem bazylii, oraz mniejsze kuleczki w wersji klasycznej. Jako,że jestem wielką fanką wszystkich serów do testów podeszłam z ogromnym entuzjazmem i nie zawiodłam się ! Zotarella w każdej wersji spełniła moje oczekiwania, duże kulki zbite w swej konsystencji, dzięki temu łatwe do pokrojenia idealnie sprawdziły się w klasycznej sałatce z pomidorami. Mniejszych kuleczek użyłam na imprezie z pomidorkami koktajlowymi w wersji mini szaszłyczków, jako mała przekąska sprawdziły się idealnie !




Komentarze
Prześlij komentarz